środa, 2 października 2013

6# Liam

Dla Mai mam nadzieję, że się spodoba. ;-)
Hej nazywam się Maja. Przeprowadziłam się do Londynu za moim ukochanym kolegą, który zaczął robić karierę w sławnym zespole. Bardzo się cieszę z jego szczęścia a przez to, że jest sławny nie ma dla mnie czasu. Liam jest od dzieciństwa moim przyjacielem i to ja go zaciągnęłam drugi raz na casting do x-factora. Wiedziałam, że dobrze robię bo ty była kolejna szansa dla niego. Wiedziała, że dużo zrobił przez te dwa lata. Cały czas zaciągał mnie i razem śpiewaliśmy nasze ulubione piosenki. Pojechałam z nim na przesłuchania i jak się dowiedział, że przeszedł dalej był tak szczęśliwy, że porwał mnie w ramiona i zakręcił tak jak na filmach. Byłam w siódmym niebie jak tylko usłyszałam te trzy TAK. Lecz jednak wiązało się pojechaniem na butcamp a potem jak się dostałby to wyjazd na długi czas. Będzie mi go brakowało ale jednak na racie chcę się cieszyć ty, iż mam go przy sobie. Jak wróciliśmy do domu chłopak zabrał mnie do wesołego miasteczka i tam bawiliśmy się jak małe dzieci. Chciałabym żeby ten moment trwał jak najdłużej, lecz jednak zrobiło się późno a my mieliśmy szkołę. Wstałam dość wcześnie bo jak zwykle mój Liam mnie obudził z rana. Przebrałam się w coś do szkoły. Po chwili jak to było w tradycji przyszedł do nas Payne. Poszliśmy razem do szkoły i tam spędziliśmy kolejny nudny dzień. Aż doi dziś jak wspominałam już mieszkam w Londynie ale Liam nic o tym nie wie. Właśnie dziś wybierałam się do domu gdzie mieszkają wszyscy. Bałam się przed tym spotkaniem. W końcu od bardzo dawna się nie widzieliśmy. Wcześniej poszłam z dziewczynami na zakupy czyli Dan, El i Pezz. Były moimi najlepszymi przyjaciółkami i to one pomagały mi w trudnych chwilach. Choć wiem, że Daniell była z Liamem ona wie także o moich uczuciach do niego. Jesteście pewne jak ja je poznałam. No więc tak kiedyś na siebie wpadłyśmy i zaczęłyśmy zwyczajną rozmowom  od tamtej pory spotykamy się prawie codziennie. Razem spotkałyśmy się w centrum handlowym i zaczęłyśmy nasz maraton po sklepach. Ja kupiłam sobie zestaw na dzisiaj do chłopaków a wyglądał on tak.
     -Dziewczyny a wy będziecie dzisiaj u chłopaków?- zapytałam bo z dziewczynami było by mi raźniej.
     -Tak dla Ciebie ale sama powiesz to Liamowi.-powiedziała Pezz, która po tym mnie przytuliła.
     -Dziękuję wiecie, że was kocham.- powiedziałam i wszystkie się przytuliłyśmy. Ruszyłyśmy do mojego domu przynajmniej ja, ponieważ musiałam się przygotować. Szczerze chciałam mieć tą rozmowę już za sobą ale jednak do spotkania z Liamem zostały jeszcze dwie godziny więc musiałam się zacząć już szykować. Umówiłyśmy się z dziewczynami, że one po mnie przyjadą ale ja wysiądę trochę dalej ich domu żeby to nie było podejrzane. W końcu się doczekałam na nie bo jak zawsze one musiały się spóźnić ale jeśli chodziło o zakupy to były bardzo punktualne. Dziewczyny wysadziły mnie jakiś kilometr od domu chłopaków a same pojechały dalej. Szłam i rozmyślałam co mam powiedzieć Liamowi. Szłam tak i zapomniała bym, że mam się zatrzymać i wejść do takiego jednego dużego domu. Zapukałam lekko do drzwi a tam zobaczyłam Nialla, który mnie oczywiście poznał i już chciał coś krzyknąć ale mu zatkałam usta.
     -Niall cicho nie mów mu, że to ja tylko twoja koleżanka lub coś ale proszę ja mu to dziś powiem.- błagałam go a ręce miałam złożone jak do modlitwy.
     -Dobra a dziewczyny też są.- powiedział tak jakby nic nie wiedział. Więc tak muszę to pewnie znów tłumaczyć. Więc było tak pewnego dnia miałam zamiar się spotkać z Liamem ale zamiast tego spotkałam tego blondynka. Jesteśmy przyjaciółmi, piszemy dość dużo, rozmawiamy i co tam jeszcze popadnie. Farbowany zaprosił mnie do środka a ja szłam za nim jak kierował się do salonu gdzie byli wszyscy.
     -Niall coś ty tam tak długo robił?- zapytał się go Louis.
     -No wiesz taka jedna z moich koleżanek zawitała do naszego domu.- powiedziała a ja się zawstydziłam.
     -To ją przedstaw.- powiedział Liam. No jak on coś powiedział to po prostu się rozpłynęłam. Tak bardzo tęskniłam za tym słodkim głosem. Nie dość, ze mi go brakowało to jeszcze chciałam się do niego przytulić tak jak za dawnych czasów.
     -Dobra spokojnie Liam. To jest Maja.- powiedział a ja wyszłam za jego pleców spojrzałam na wszystkich speszonym wzrokiem tak jakbym widziała ich po raz pierwszy. Tak naprawdę kiedy ich spotkałam ale to było bardzo dawno. Nie sądziłam, że tak wszyscy zareagują na mnie Louis wypluł to co pił po czym dostał od El w tył głowy. Zayn spojrzał się na mnie ze zdziwioną miną ale i to także nie uszło mojej uwadze. Tylko Harry i Liam siedzieli spokojnie, chociaż nie Hazzy cały czas się kręcił i spoglądał na mnie. Spojrzałam na dziewczyny a one tylko kiwnęły głową na Liama. Wiedziałam o co im chodzi ale jeszcze było jak dla mnie za wcześnie. Usiadłam między Niallem a Harry. Ten drugi szybko wyjął telefon i napisał do kogoś a mówiąc precyzyjnie do mnie. Poczułam wibrację i wyjęłam telefon i przeczytałam wiadomość wysłaną przez loczka.  „Liam chyba Cię nie pamięta. Zrób coś z tym.”. A ja popatrzyłam się na Liama ale on był bardzo wciągnięty w rozmowę z Zaynem.
     -Harry załatw tak żebyśmy zostali sami ja z Liamem to mu wszystko powiem.- szept łam mu na uch, bo nie wiedziałam jak inaczej to zrobić. Harry wstał i zaczął wszystkich wyganiać a ominął Liam ale on i tak wstał ale loczek szybko zareagował i kazać mu zostać ze mną.
     -Liam pamiętasz mnie?- zapytałam jak już nikogo nie było w pokoju.
     -A powinienem?- zapytał się ponownie.
     -Tak powinieneś pamiętać taką małą dziewczynkę, która grała jako jedna w nogę, potem chodziła z tobą do jednej klasy i to jej może zawdzięczasz to gdzie teraz jesteś.- powiedziała i się rozpłakałam. Wiedziałam, ze tak będzie ale nie spodziewałam się jednego. A szczególnie tego, że Liam podszedł do mnie i mocno przytulił.
     -Maja co ty tutaj robisz?- zapytał z wyraźnie słyszalną ulgą.
     -Przeprowadziłam się.- powiedział i wtuliłam się w jego ciepły tors.
     -A ja chciałam Cię już szukać po świecie.- powiedział i razem się zaczęliśmy śmieć.
     -O to widzę, że sobie wszystko wyjaśniliście to my się też chcemy pośmiać.- powiedział Louis znienacka. A Liam jak to on był wkurzony.
     -Marchewko nie możesz uszanować tego, ze chce się nacieszyć moją przyjaciółką.- powiedział i wtulił się w moje zagłębienie w szyi.
     -Dobra bo Daddy się wkurzy.- powiedział Zaynn. Jak to powiedział Liam wstał pociągając mnie za sobą i wyszliśmy w ogóle z domu. On prowadził mnie w nieznanym kierunku a nie powiem, ze był ciepło. Zadrżałam z zimna a on odwrócił się do mnie i zapytał się o coś czego nigdy bym się nie spodziewała.
     -Maju zawsze mi się podobałaś i tak chyba będzie do końca mojego życia. Czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją dziewczyną.?- zapytała a ja tylko kiwnęłam głową ale jeszcze wcześniej rozmyślałam, żeby nie potrzymać go tak dłużej w niepewności ale się powstrzymałam. 

2 komentarze:

  1. Świetny imaign. Bardzo mi się podoba. Dawno nie czytałam o Lima'e.

    Mam nadzieje, że zajrzysz na mojego nowego bloga.

    Chachi znalazła się w zupełnie nowym miejscu. Nowe miasto, które kryje przed nią wiele tajemnic. jest nieśmiałą osobą i nigdy jeszcze nie miała przyjaciół.
    Co się stanie, kiedy pozna pewną siebie blondynkę i jej przyjaciół?
    Może to właśnie tutaj odkryje zupełnie, nowe, nieznane jej uczucie?
    A może znajdzie wrogów?
    Lub przyjaciół.
    Jeśli chcesz dowiedzieć się wiecej, zapraszam do mnie:
    http://iwant-you4.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo jak zawsze zaponę napiszcie z kim chcecie imagina

    OdpowiedzUsuń